I pomyśleć, że na nasz pogrzeb przyjdą osoby, które w codziennym życiu nigdy by nas nie odwiedziły.
[...] człowiek przychodzi na świat bez własnej woli i zostaje tu na jedno życie, z którym musi sobie jakoś poradzić.
A zatem patrzymy na siebie z oddali i kochamy się wzajemnie. Ja daję jej ciepło i życie, a ona daje mi rację bytu.